Przed wami zestawienie najważniejszych informacji, które pojawiły się w serwisach z regionu we wtorek (11.06).

1. Niebezpieczne zbiorniki w Opolu. Znajduje się w nich pochodna mazutu

Specjalistyczne grupy chemiczne straży pożarnej interweniowały w Opolu. Przy ulicy Przelotowej na terenie po byłej cementowni znajdowały się dwa zbiorniki z toksyczną substancją, zakopane w ziemi. Strażacy zbadali substancję, którą okazała się pochodna mazutu – ciężkiego oleju opałowego.

- Zbiorniki po około 23 m3 z częściowo wylaną substancją na zewnątrz, częściowo odkryte. Z relacji mieszkańców stwierdzono, że ta sytuacja ma miejsce już blisko rok. Stwierdzono, że nikomu z mieszkańców pobliskich domostw czy mieszkań nie zagraża żadne niebezpieczeństwo – mówi kpt. Łukasz Nowak, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.

Zbiorniki zostały zabezpieczone. Trwa opracowywanie planu jak zneutralizować substancję.

2. Poszukiwania starszej kobiety w Nysie. Jej zdrowie było zagrożone

Mieszkanka gminy Nysa miała wyjść na krótki spacer. 67-latka długo nie wracała do domu, zaniepokojona rodzina postanowiła zawiadomić służby.

Sytuacja była poważna, bo był wieczór, a kobieta cierpiała na wiele chorób wymagających przyjmowania leków. Poza tym miała problemy z pamięcią. 

 - Podczas trwania poszukiwań policjanci sprawdzali między innymi pobliskie tereny miejsca zamieszkania kobiety, przystanki komunikacji publicznej. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego w rejonie Ośrodek Rekreacji "AKWA Marina" w Skorochowie zauważyli kobietę, która wyglądem przypominała rysopis zaginionej. Po podejściu do kobiety okazało się, że to jest zaginiona seniorka - mówi podkomisarz Dariusz Świątczak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu.

Kobieta trafiła pod opiekę rodziny.

3. W Cisku budują kanalizację. Koszt przedsięwzięcia to ponad 4 mln

Trwa największa tegoroczna inwestycja w Cisku. Budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowości będzie kosztowała 4,1 mln. Firmy realizujące zdania są już w terenie.

- Udało się pozyskać na ten cel 3 miliony 230 tys. zł w ramach programu Polski Ład. Dodatkowo gmina została wsparta uzupełnieniem subwencji ogólnej z przeznaczeniem właśnie na inwestycje w zakresie kanalizacji, dzięki temu możemy powiedzieć, że inwestycja zostanie w pełni sfinansowana ze środków zewnętrznych – mówił - Kamila Kostka, kierownik referatu inwestycji i zamówień publicznych urzędy gminy w Cisku.

Pierwszy z etapów zadania zakończony zostanie w październiku. Finalizacja drugiego, większego etapu inwestycji, zaplanowana jest na marzec 2025 roku.

4. Anna Pasierbek została wiceburmistrzem Grodkowa

Taką informację przekazały władze gminy. Nowa zastępczyni burmistrz Miłosza Kroka ma bogate doświadczenie samorządowe.

Nowa wiceburmistrz ma ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe. Wcześniej Anna Pasierbek pracowała między innymi w kuratorium oświaty, w urzędzie miejskim w Grodkowie, czy w jednej z uczelni wyższych.

Jest także członkiem Zespołu roboczego w Ministerstwie Finansów w zakresie kompetencji audytorskich.

5. Żłobek w Leśnicy zostanie zamknięty. Co z podopiecznymi?

„Szkrabuś” w Leśnicy będzie funkcjonować tylko do końca sierpnia tego roku. Prywatna placówka będzie zniknie z mapy miasta, ponieważ zbyt mało dzieci do niej uczęszcza.

Informację potwierdził w rozmowie z naszą reporterką burmistrz Łukasz Jastrzembski. Władze gminy już prowadzą rozmowy w sprawie opieki nad najmłodszymi mieszkańcami.

 - Jestem po rozmowach z naszą "ochronką", z siostrami służebniczkami z Leśnicy, które prowadzą punkt przedszkolny w Leśnicy, czy nie byłyby zainteresowane, aby tymi jeszcze młodszymi dziećmi mogły się w przyszłości zaopiekować. Czekam tutaj na informację zwrotną ze strony naszych sióstr. Myślę, że w ciągu 2-3 tygodni taka informacja się pojawi - zapowiada włodarz.

Przypomnijmy, że żłobek w Leśnicy działa od września 2020 roku.

6. Łukasz Mularz na ostatniej prostej wyprawy "Rowerem do Fatimy" 

3300 km "w nogach” ma Łukasz Mularz z Wysokiej koło Góry Św. Anny. Jego wyprawa 'Rowerem do Fatimy” dobiega końca. 37-latek ponad trzy tygodnie temu samotnie wyruszył na dwóch kółkach, pielgrzymując do sanktuarium Matki Boskiej. Ma też dodatkowy cel - pomóc choremu chłopcu z Opola, który cierpi na niskorosłość. Wyprawie towarzyszy więc akcja zbiórki funduszy. 
We wtorek rano, przed ostatnim ponad 100 km odcinkiem udało nam się z Łukaszem Mularzem połączyć telefonicznie. 

 - Niemcy mega mnie doświadczyły, mianowicie straszne ulewy i wichury, ale udało się przezwyciężyć potężny kryzys. Musiałem też wyrzucić do śmieci namiot. Troszkę Hiszpania wynagrodziła, bo przynajmniej ciepło, 45 stopni. Portugalia już też lepiej, bo już wiatr w plecy. Jestem dobrej myśli, że dzisiaj o 20:00-21:00 będę już w Fatimie.

Mężczyzna pielgrzymował już na rowerem do miejsc świętych na świecie, ale tegoroczny cel jest najdłuższym do pokonania dystansem w jego życiu.