1. Znęcał się i bił. Własnym rodzicom groził nawet śmiercią
Na miejscu zapadła decyzja o natychmiastowej izolacji mężczyzny. 43-latek dopuszczał się przemocy fizycznej i psychicznej wobec swoich rodziców. Prószkowski adres był dobrze znany policjantom. Wobec mężczyzny już wcześniej prokuratura kierowała akt oskarżenia.
- Pomimo toczącej się przed sądem sprawy, oprawca nadal miał znęcać się nad najbliższymi. W trakcie awantur domowych będąc pod wpływem alkoholu, syn miał demolować dom i zakłócać spoczynek nocny rodziców. Mężczyzna nie stronił też od przemocy fizycznej, wykorzystując przewagę siły nad starszymi osobami, miał podnosić na nich rękę, dusić, a nawet grozić śmiercią – relacjonuje asp. Agnieszka Nierychła, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Jak się okazało, nie tylko rodzina była pokrzywdzona. Mężczyzna miał m.in. uszkodzić przypadkowy samochód. Został aresztowany na 3 miesiące. Jako, że działał w warunkach recydywy, docelowo może spędzić w więzieniu 7,5 roku.
2. Protest rolników na Opolszczyźnie. "Domagamy się godnego traktowania"
Agrounia po raz kolejny wyszła na ulice. Tym razem manifestujący pojawili się w Prudniku, Nysie, Opolu i Kluczborku pod hasłem "1000 traktorów". Wśród głównych postulatów: przywrócenie cła na produkty rolne przywożone z Ukrainy oraz budowa elewatorów i portu zbożowego.
- Nie będę straszyć, że zboże mogło być spod Czarnobyla, że są tam bakterie i grzyby i nie wiemy tak naprawdę, czy przez te 10 miesięcy nie byliśmy truci. Apelujemy do rządzących o prawdziwe długoterminowe rozwiązanie problemu, a nie tzw. leczenie objawowe - mówiła Karina Kozłowska z Agrounii.
- Wszyscy rolnicy są zdenerwowani, wszyscy walczą o swoje, dla niektórych to jest być, albo nie być. Ze zbożem przyjeżdża również np. miód. Produkty te zastępują te nasze rodzime, bo są dużo tańsze - dodał Maciej Bemben z Agrounii.
Podczas strajku opolscy rolnicy zwracali uwagę na przepełnione zbożem magazyny i problem ze sprzedażą.
- Największym problemem jest też to, że wszystkie magazyny są przepełnione, a za 2-3 miesiące są kolejne żniwa i jest taki problem, że nie będzie, gdzie tego zboża składować. - Ja mam 120 ton zboża w domu i jest problem, żeby go w ogóle sprzedać. Jeszcze do tego płacimy za przechowanie, ceny pospadały, więc, co ja mam zrobić - mówią rolnicy.
Wspomnijmy, w trakcie akcji ciągniki blokowały najważniejsze arterie miast oraz obwodnice. Jej przebieg nadzorowali mundurowi.
3. Najtańsza oferta to 67 mln zł. Urząd miasta w Kędzierzynie-Koźlu otworzył koperty przetargowe na łącznik
Poznaliśmy oferty firm który podjęły by się budowy łącznika do obwodnicy północnej Kędzierzyna-Koźla. Wśród 10 ofert najtańsza opiewa na 67 mln zł. Najdroższa jest o ponad 30 mln zł wyższa. Przetarg na tę inwestycję był rozwleczony w czasie, gdyż do urzędu miasta wpłynęło setki pytań dotyczących tego projektu.
- Chyba po raz pierwszy się zdarzyło żeby takie duże zainteresowanie było. No 300 pytań, to już naprawdę nasz wydział inwestycji, nie dość że bardzo dużo pracuje bo przecież mamy dosyć dużo inwestycji otwartych i jeszcze będziemy inwestować, a tu nagle 300 pytań jeszcze do łącznika – mówi prezydent Sabina Nowosielska.
Miasto jednocześnie zabiega o dofinansowanie tej inwestycji ze środków rządowych.
4. Ujazd będzie mieć swój PSZOK. Trwa budowa
Ujazd jest jednym z członków Związku Międzygminnego "Czysty Region". Właśnie na ten rok zaplanowano budowę na tym terenie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Jak przyznaje burmistrz Hubert Ibrom, gmina nie musiała wykładać na tę inwestycję funduszy.
- Koszt to 1,7 mln zł, w zdecydowanej większości z dofinansowania unijnego. Pozostała część to wkład związku. Otwarcie tego PSZOKu nastąpi najpóźniej na początku lipca tego roku. Cieszę się, że mieszkańcy gminy Ujazd będą mogli tak jak inni mieć takie miejsce, gdzie te śmieci ponad stan będą mogli wyrzucać.
Dodajmy, że PSZOK powstaje na trasie powiatowej między Jaryszowem a Ujazdem.
5. Uniosły ich skrzydła współpracy. Artyści z pogranicza wystąpili w Prudniku
Wtorkowy (25.04) wieczór w Kinie Diana upłynął pod znakiem muzycznych, polsko-czeskich przyjaźni. Na scenie zaprezentowali się laureaci konkursu zainicjowanego przez powiat prudnicki, pod hasłem 'Młodzi Artyści Skrzydłami Współpracy'.
- Początkowo chodziło nam o wydanie płyty autorskiej Natalii Rygiel. Nie mniej jednak projekt się tak rozwinął, że zamiast płyty Natalii Rygiel jest płyta wszystkich innych znakomitych artystów ziemi prudnickiej i pogranicza stworzona w studiu Natalii Rygiel. Wyszło to wszystko świetnie, bo poprzedzone zostało konkursem dla młodych artystów - mówili starosta prudnicki Radosław Roszkowki.
- Prudnik jest wyjątkowy, graliśmy w tamtym roku tutaj na WOŚP, także znaliśmy już klimat kina Diana. Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy konkurs Skrzydła Współpracy. Bardzo nam zależy na promowaniu współpracy między Polską a Czechami. Jesteśmy dobrymi sąsiadami. 24 czerwca - widzimy się w Prudniku! - mówił po koncercie Kamil Zadrożny z zespołu Dopamina.
Każdy z uczestników koncertu otrzymał egzemplarz płyty 'Skrzydła Współpracy' z autorskimi utworami wyróżnionych artystów.
Dodajmy, że kilka dni wcześniej zwycięzcy wystąpili przez publicznością w czeskim Krnovie.