1. Szpital po zastrzyku z kilku milionów złotych
W ciągu dwóch lat szpital w Głubczycach przeszedł prawdziwa metamorfozę. W placówce zakończono 4 projekty na łączną kwotę 7,5 mln zł. Dzięki temu lecznica reprezentuje europejski poziom. Przede wszystkim poprawił się komfort pacjenta i personelu. Przeprowadzono szereg remontów i zakupiono dziesiątki nowych sprzętów. - Generalnie chodzi o to, aby Poprawić warunki socjalno-bytowe poprzez wyposażenie. Będzie lepsza, szybsza diagnostyka, zmniejszy się też zużycie wody – zaznacza dyrektor szpitala Adam Jakubowski, a jego zastępca dodaje: - Zakupiliśmy mnóstwo sprzętu diagnostycznego, m.in. cyfrowy RTG, sprzęt endoskopowy, mnóstwo sprzętu na blok operacyjny. Wykonaliśmy tez część prac remontowo-budowlanych – wymienia Tomasz Janyk.
Zrealizowane projekty dotyczyły poprawy wydajności leczenia chorób cywilizacyjnych, pacjentów w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, opieki nad matką i dzieckiem, a także wprowadzenia e-usług.
2. Apel sejmiku ws. poprawy jakości leczenia
- Trzeba podjąć dyskusję i znaleźć rozwiązania – tak mówi Roman Kolek, wicemarszałek regionu. A chodzi o wprowadzenie racjonalnych i systemowych zmian w finansowaniu świadczeń zdrowotnych. Apel sejmiku województwa opolskiego w tej sprawie znalazł się wśród punktów wtorkowej sesji.
- Główną przyczyną trudności w dostępie do usług zdrowotnych jest niedobór środków finansowych w całym systemie. Wszędzie tam, gdzie zostają skierowane pieniądze publiczne na poprawę dostępności do usług, gdzie strumień pieniędzy jest większy ta poprawa następuje. Ja jako pacjent i jako lekarz życzyłbym sobie, aby ten dostęp do usług był adekwatny do faktycznych potrzeb - zaznacza Roman Kolek.
Jego zdaniem Opolszczyzna jest poszkodowana przy podziale środków z Narodowego Funduszu Zdrowia, a koszty funkcjonowania szpitali rosną. Lecznice podlegające samorządowi województwa odnotowały w I półroczu ponad 10 mln zł straty, podczas gdy w analogicznym okresie roku ubiegłego była to wartość blisko czterokrotnie niższa.
3. Dojazd do autostrady A4 w generalnej przebudowie
14 mln zł za niespełna 3 km odcinek drogi. Tyle kosztuje remont kolejnego fragmentu drogi wojewódzkiej numer 408 w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim. Przebudowa trasy między Bierawą a Korzonkiem nie należy do najłatwiejszych, jednak realizacja inwestycji postępuje w zaplanowanym tempie. Jej koniec wyznaczono na listopad.
- Staramy się wylewać nową nawierzchnię w ten sposób, żeby być z zakładami w stałym kontakcie. Jeśli kolidujemy wzajemnie, to zakłady idą nam na rękę i nie wypuszczają tych samochodów przez dwie, trzy godziny. Jesteśmy w stanie wykonać tą nawierzchnię warstwy bitumicznej zgodnie z technologią, żeby nie było problemów jakościowych - relacjonował podczas wizji w terenie Sebastian Mrozek, kierownik budowy.
Przebudowa tej części trasy jest drugim etapem remontu drogi z Kędzierzyna-Koźla do granicy województwa i węzła autostradowego Gliwice Ostropa. Samorządowcy zapewniają, że kolejne odcinki również zostaną poddane przebudowie.
4. Coraz więcej zachorowań na cukrzycę u dzieci
Na razie nie ma nią lekarstwa. Mowa o cukrzycy typu 1. Polska jest na czele krajów, gdzie najszybciej przybywa chorych na nią dzieci. W ciągu ostatnich 25 lat zachorowalność zwiększyła się czterokrotnie. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu przystąpił do ogólnopolskiego programu, który dotyczy wczesnego wykrywania tej choroby.
- Tak naprawdę zapraszamy choćby dzisiaj pacjentów. Proszę się zgłaszać do poradni diabetologicznej. Warunkiem przystąpienia do programu jest bycie dzieckiem, czyli od 0 do 18. roku życia i bycie w pierwszym stopniu pokrewieństwa z osobą, która ma cukrzycę typu 1. To jest albo rodzic, albo rodzeństwo - mówiła dr hab. Agata Chobot.
- Postęp tej choroby jest bardzo szybki, zwykle trwa kilka dni. Więcej pijemy, więcej siusiamy, chudniemy, mamy ogólne osłabienie organizmu - wylicza prof. Przemysława Jarosz-Chobot.
Wykrycie przeciwciał zanim pojawią się objawy pozwala objąć młodego pacjenta opieką diabetologiczną, a także zmienić dietę. Obecnie mamy w kraju blisko 20 tys. dzieci z cukrzycą typu 1.
5. Genealodzy na tropie przodków
Zajmują się odkrywaniem rodzinnych tajemnic, sekrety swojej pracy zaprezentowali w Brzegu. Genealodzy z kraju i ze świata pojawili się w Muzeum Piastów Śląskich w ramach 6. Ogólnopolskiej Konferencji Genealogicznej. Wśród gości pojawili się naukowcy oraz amatorzy, którzy zajmują się badaniem historii. Zamek Piastów jest nieprzypadkowym miejscem spotkania.
- Tu na zamku jest jedna z największych kolekcji drzew genealogicznych Piastów. Ten fakty również nas obligował do tego, żeby zorganizować je właśnie w tym miejscu - podkreśla Jolanta Ilnicka, prezes stowarzyszenia Opolscy Genealodzy. Badacze analizują dostępne dokumenty, które pozwalają dotrzeć do przodków sprzed setek lat. - Jedni tworzą pionowo, czyli jak najwięcej pokoleń wstecz. Inne osoby tworzą drzewa wszerz, czyli przedstawiają odgałęzienia. Są różne sposoby przedstawiania historii rodziny - dodaje Ilnicka.