Chodzi o zdarzenie z ubiegłego roku, do którego doszło w jednym z mieszkań przy ul. Grunwaldzkiej. 79-latek rzucił się z siekierą na żonę i znajomego. Powodem zabójstwa miał być rzekomy romans kobiety ze współlokatorem.

Jak ustalono, Krzysztof S. zamieszkiwał z żoną w mieszkaniu wraz z dwoma współlokatorami. Pod koniec ubiegłego roku, kiedy doszło do zdarzenia mężczyzna miał nakryć partnerkę z innym mężczyzną. Senior zaatakował siekierą Adriana Ł., uderzając go wielokrotnie w głowę. Następnie rzucił się na żonę. Po wszystkim zatarł ślady, umył narzędzia i podłogę. W trakcie rozprawy oskarżony przyznał się do popełnienia zbrodni, a także przeprosił bliskich zmarłej. Tłumaczył, że nakrył parę w łóżku i w amoku sięgnął po siekierę. Mężczyźnie grozi dożywocie. Wyrok jest nieprawomocny. Dodatkowo sąd zasądził 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz siostry zamordowanej.