Za mundurowymi z Krapkowic kolejna nietypowa interwencja. Tym razem pomogli dojechać do chorego ratownikom medycznym transportującym krew.

 W ich karetce doszło do awarii systemu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. O szczegółach mówi st. sierż. Dominik Wilczek z krapkowickiej komendy policji.

 - Funkcjonariusze bez wahania podjęli decyzję o pilotażu do oddalonego o blisko 30 km szpitala w Opolu. Policjanci włączyli sygnały oraz zapewnili bezpieczny i najszybszy dojazd do szpitala. Następnie wrócili z pobraną krwią do szpitala w Kędzierzynie Koźlu, gdzie została ona natychmiast dostarczona operowanej osobie.

Dzięki sprawnym współdziałaniu służb krew trafiła do potrzebującego.