Mieszkaniec miasta jechał za szybko. Zamiast zatrzymać się na znak funkcjonariuszy, dodał gazu i zaczął uciekać.
Po kilkunastu minutach okazało się dlaczego... nie miał uprawnień do kierowania.
- Mężczyzna wyprzedzał na skrzyżowaniu, nie stosował się do znaków drogowych, podwójnej linii ciągłej czy znaku stop. W pewnym momencie jechał nawet chodnikiem - mówiła mł. asp. Paulina Porada ze strzeleckiej policji.
Za popełnione wykroczenia i przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej mężczyzna odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.