Wprawdzie brygady PSG przystąpiły do pracy tuż po przejściu żywiołu, jednak do naprawy uszkodzonej infrastruktury gazowej potrzebne były dodatkowe siły. Na miejscu, przez 7 dni w tygodniu, obok monterów z Opola, pracowali także specjaliści z oddziałów w Kielcach, Lublinie, Olsztynie i Zabrzu.
– Wyzwaniem była skala zniszczeń w Głuchołazach, gdzie dostęp do gazu straciło aż 1680 odbiorców. W Bodzanowie natomiast udało nam się odbudować prawie 5 km gazociągu w ciągu zaledwie trzech dni. To imponujące tempo prac wymagało zsynchronizowania działań wielu ekip. Chciałbym przy tej okazji serdecznie podziękować mieszkańcom Opolszczyzny, którzy, mimo trudnej sytuacji, z dużą życzliwością i zrozumieniem odnosili się do naszych pracowników, wspierając ich na każdym kroku – podsumowuje Mirosław Kozioł, zastępca dyrektora Oddziału Zakładu Gazowniczego w Opolu.
Dodajmy, że wciąż brakuje potwierdzenia przeglądów instalacji i urządzeń wewnątrz budynków od 58 odbiorców, niezbędnych do zapewnienia bezpiecznego użytkowania gazu.