Nie tak dawno wsparcie w pierwszych dniach wojny, pomoc żywnościowa i przekazanie karetek, a teraz m.in. organizacja kolonii. Z tych skorzystało 15 dzieci.
- 15-stka dzieci wyjechała już od nas. Były to kolonie dla dzieci, których ojcowie albo zginęli, albo służą w armii. Chodziło o to, żeby dać dzieciom chwilę wytchnienia. Program miały bardzo ciekawy. Było zwiedzanie Opola, Częstochowy, Krasiejowa. By ly też wypady do Turawy - mówi Krzysztof Wysdak, członek zarządu powiatu opolskiego.
Przypomnijmy, w pomoc uchodźcom z Ukrainy zaangażowały się także placówki prowadzone przez powiat. Między innymi w tułowickiej szkole utworzono wtedy nocleg dla blisko 30 osób.