Przygotowania do tego wydarzenia zaczęły się kilka miesięcy wcześniej, a w samą niedzielę (22.12) w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym pomagało przeszło 100-tu wolontariuszy.
- Chcemy im stworzyć taką namiastkę domu rodzinnego - mówił organizator wigilii ks. prał. Zygmunt Lubieniecki.
- Samo przełamanie też takiej nawet bariery bym powiedział mentalnej w sobie, żeby się przyznać do czegoś, że mi potrzeba i tak dalej, to już jest także i wkład w tę wspólnotę stołu, którą tutaj stanowimy - zaznacza bp opolski Andrzej Czaja.
- Przygotowana na stołach przystawka to jest sałatka śledziowa z bułeczką, również kołacz z serem i z makiem, następnie tradycyjna zupa grzybowa z makaronem, potem idzie drugie danie z rybką - wymienia Eleonora Policht ze Stowarzyszenia Wigilia dla Samotnych i Bezdomnych.
- Troszkę można odskoczyć od tych problemów swoich - tłumaczy biorąca udział w wydarzeniu Pani Zofia.
- Nie mam nikogo, bracia mi poumierali, rodzice też. Zostałam sama - opowiada Pani Jadwiga.
W organizacji spotkania pomogli darczyńcy. Każdy uczestnik wychodził z paczką żywnościową. A dla dzieci przygotowano pakunki ze słodyczami i zabawkami.