Ponad 180 wozów strażackich zameldowało się w Główczycach. Niektóre z nich, ponad 40-letnie perełki motoryzacji wciąż są w czynnej służbie. Podczas Fire Truck Show można było zobaczyć legendarne mercedesy, niezawodne steyr’ery, rodzime jelcze czy egzotycznego jak na polskie warunki pożarnictwa dodge’a. Oprócz samego zlotu nie mogło zabraknąć również dobrej zabawy.
- Zabawy, konkursy, występy, wieczorem jest wielki prysznic czyli wszyscy którzy przyjechali, wszyscy odkręcają wodę, leją w górę, jest ogromny prysznic i wszyscy to uwielbiają
- Mercedes z '66 roku, no wszystko na chodzie, tylko że już nie jest na podziale, znaczy jest wycofany, jest tylko wykorzystywany na zloty - mówi jeden z uczestników.
- Jest to prototyp Jelcza 006/2 jest to wóz przeznaczony dla przemysłu i został on zbudowany w 1979 roku w jelczańskich zakładach samochodowych - mówi strażak.
- Tego dodge'a otrzymaliśmy z Anglii, rocznik 1977, ma 45 lat, pod maską jest ośmiocylindrowy leyland – mówi uczestnik zlotu.
Była to XII edycja Fire Truck Show, która rozpoczęła się w piątkowy wieczór od dyskoteki z Radiem Park.