W stanie totalnego upojenia alkoholowego 29-latek w środku nocy jechał przez Bodzanowice. Złapali go inni kierowcy i wezwali policję. Żeby złożyć zeznania, trzeźwiał przez 18 godzin.
Do śmiertelnie niebezpiecznej sytuacji doszło na początku tygodnia. Był środek nocy, a na ruchliwej drodze wojewódzkiej rover jechał całą szerokością jezdni.
- Trzej świadkowie zauważyli niebezpieczne jazdę kierowcy rovera. Mężczyźni podejrzewali, że kierujący może być pod działaniem alkoholu. W związku z tym uniemożliwili mu dalszą jazdę. 29 letni mieszkaniec gminy Olesno po wyjściu z samochodu nie był w stanie utrzymać się na nogach - informuje asp. sztab. Stanisław Filak z oleskiej komendy policji.
Mężczyzna stracił prawo jazdy i stanie przed sądem. Grożą mu dwa lata więzienia.