Poszkodowany przedsiębiorca twierdzi, że w poniedziałkowe popołudnie (15.07) nieznani sprawcy włamali się do jego samochodu.

Jak wiadomo nieoficjalnie sytuacja miała mieć miejsce, kiedy poszkodowany wracał z pracy. Wtedy to zorientował się, że w jednym z kół nie ma powietrza. Zatrzymał się i zaczął szukać pomocy. To właśnie wtedy rzekomo wybito szybę w samochodzie i zabrano kasetkę z gotówką. 

Niedługo później policjanci z Krapkowic odnaleźli na obrzeżach miasta wrak spalonego opla. Z tego samochodu mogli korzystać włamywacze.

Policja dla dobra śledztwa nie podaje szczegółów tej sprawy. Informuje jedynie, że śledztwo dotyczy włamania do samochodu, a nie napadu.