Nie zatrzymali się do kontroli drogowej, pędzili przez centrum miasta, a na końcu rozbili samochód i uciekali pieszo. 37 i 32-latek będą teraz tłumaczyć się przed sądem.
Do pościgu doszło w nocy z wtorku na środę w Kędzierzynie-Koźlu. Wszystko zaczęło się od włączenia sygnałów policyjnych na widok jadącego auta chodnikiem. Po zatrzymaniu mężczyzn okazało się, że młodszy był pijany, miał w organizmie 2 promile alkoholu. Żaden nie chciał przyznać się do prowadzenia pojazdu. Na dodatek 37-latek odmówił poddania się badaniu, w związku z czym została mu pobrana krew. Po sprawdzeniu mężczyzn okazało się, że obaj w ogóle nie powinni wsiadać za kierownice. Jeden z nich był także poszukiwany i najbliższy rok i 2 miesiące spędzi teraz w więzieniu. Zatrzymanym grozi kilka lat odsiadki. Okoliczności zdarzenia i to, kto kierował Volkswagenem Lupo, ustalają mundurowi.