Mundurowi przez kilkanaście minut gonili kię, która początkowo jechała zygzakiem, a gdy kierowca zobaczył patrol, dodał gazu i starał się uniknąć kontroli. W końcu dwoma radiowozami udało się go zatrzymać na jednej z dróg wylotowych.
- Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej. Za popełnione czyny będzie odpowiadał teraz przed sądem. Grozi mu sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, kilkutysięczna grzywna a nawet do 5 lat więzienia - podaje st. asp. Paweł Chmielewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie.
Badanie alkomatem wykazało, że 56-latek podczas zatrzymania miał ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy do czasu wyjaśnienia sprawy.