Zakończyły się poszukiwania zaginionego mężczyzny, który wypadł z jachtu na jeziorze Nyskim. Wczoraj (06.08) unoszące się na wodzie, ciało żeglarza znaleźli ratownicy WOPR. Dalsze czynności przejął patrol Policji Wodnej.
Przypomnijmy, że 62-latek był poszukiwany od sobotniego popołudnia, kiedy to na wysokości Siestrzechowic wypadł za burtę łodzi, którą płynęły 4 osoby. Ci, którzy pozostali na jednostce byli pijani, łącznie ze sternikiem, który miał prawie 2 promile. Żadem z mężczyzn nie miał kapoka, a na pokładzie brakowało koła ratunkowego. W akcji ratowniczej na łodziach, codziennie brało udział około 24 ratowników, prawie tyle samo strażaków i 6 policjantów. Mieli oni także wsparcie z powietrza w postaci drona.