Palił się opuszczony budynek, w którym składowane były opony.

Gdy wczoraj (27.02) wieczorem pierwsze ekipy strażaków dotarły na miejsce, ogień szalał w całym obiekcie. W sumie na miejscu musiało pracować aż 12 zastępów straży z Prudnika i okolic. Przez całą noc to miejsce musiało być dozorowane. Spaliła się stodoła przy ul. Nyskiej.  Pożar udało się ugasić na tyle szybko, że nie zagroził sąsiednim budynkom.