Do czterech ofiar wzrósł bilans tragicznego w skutkach pożaru w Chrząstowicach, który wybuchł w środę (16.11) wieczorem w kompleksie przy ul. Opolskiej. Ogień objął strzelnicę, dwie osoby zostały ranne, kolejnych poszukiwano.

Gdy strażacy zakończyli dogaszanie, dokonano makabrycznego odkrycia. W zgliszczach znajdowały się trzy ciała. Już w nocy, kiedy jeszcze trwał akcja gaśnicza, na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza i zbierane były pierwsze dowody. Dokładne oględziny mają sie odbyć, gdy nadzór budowlany oceni stan zawalonego obiektu.

- Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej zabezpieczali dowody w takim wymiarze, w jakim to było bezpieczne, gdyż cały czas ta strzelnica płonęła - mówi podkomisarz Dariusz Świątczak, rzecznik opolskiej policji.

Akcja gaśnicza trwała całą noc. Nad ranem na miejsce dotarli saperzy, by zabezpieczyć skład amunicji. Na wejście do zawalonego obiektu musiał zezwolić nadzór budowlany.