Wszystko działo się wczoraj (23.05) około godz. 22.00. Jak informują strażacy, pożar całkowicie objął dwa pomieszczenia. Udało się go szybko ugasić. Jeśli chodzi o kulisy, prawdopodobnie mężczyzna uciekł, gdy ratownicy wyważali drzwi, bo nikogo nie znaleziono w środku.
- Tam na miejsce przyjechała straż pożarna, która zaczęła akcję gaśniczą, natomiast policjanci zaczęli poszukiwania za mężczyzną. Około godz. 1.00 w nocy okazało się, że mężczyzna zamknął się w pobliskim pomieszczeniu gospodarczym i groził, że targnie się na swoje życie. Groził też innym niebezpiecznym narzędziem. 27-latek dobrowolnie wyszedł z pomieszczenia. Został zabrany w asyście policji do szpitala - przekazał mł. asp. Przemysław Kędzior z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Jak wynika z naszych ustaleń, interwencja dotyczyła tego samego adresu, gdzie w maju 2017 roku pojawili się antyterroryści. Wówczas uzbrojeni funkcjonariusze otoczyli dom, gdy młody mężczyzna zabarykadował się w środku i zapowiedział, że odbierze sobie życie. Tamtego dnia desperat został obezwładniony i zatrzymany. Podczas interwencji mężczyzna był agresywny, w pewnym momencie ruszył na policjantów trzymając nóż i przedmiot przypominający broń.