Alarm wszczęto po godz. 16.00. Na numer alarmowy zadzwoniło kilka osób widząc, co się dzieje. Do akcji pojechało aż 14 ekip strażaków zawodowych i z lokalnych jednostek OSP. Oprócz działania z ziemi, uruchomione zostały także zrzuty wody z powietrza z dromaderów i śmigłowca Lasów Państwowych. Ostatecznie po ponad 4 godzinach akcja dobiegła końca. Nie było poszkodowanych, a na straty można spisać około 1,5 hektara zboża oraz 4 hektary młodnika, plus nieużytki.
- Rolnicy, którzy pracowali w tym czasie na polu podjęli akcję gaśniczą polegającą na wyoraniu pasu pola, po to, aby ogień nie przedostał się dalej na uprawy. Na miejscu pracowały również statki powietrzne, które wykonywały zrzuty wody. Spaleniu uległa ściółka leśna, młode drzewa, zboże i spory obszar nieużytków rolnych - przekazał mł. bryg. Tomasz Pierzchała, oficer prasowy KM PSP w Opolu.
Poniedziałkowy (27.06) pożar był bardzo groźny. W związku z upalną pogodą zagrożenie pożarowe jest wysokie.