Do pożaru mieszkania na drugim piętrze jednego z najdłuższych bloków w Kędzierzynie-Koźlu doszło w poniedziałek, 6 stycznia około godziny 18:00.

Ze zgłoszenia wynikało, że zapaliła się skrzynka elektryczna. Po przyjeździe pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce okazało się, że pali się mieszkanie. Zadysponowano więc dodatkowe siły i środki. Z mieszkania przy ulicy Zielonej na osiedlu Pogorzelec ewakuowało się pięć osób przed przybyciem służb. Strażacy ewakuowali kolejnych 11 osób. Jedna osoba wymagała pomocy medycznej. Nie została jednak hospitalizowana.

- Jeżeli chodzi o dalszy los mieszkańców, jest to w tej chwili ustalane w toku prowadzonych działań. Chcemy, aby nadzór budowlany ocenił ten budynek, czy tam będzie można zamieszkać. Natomiast my zbieramy informacje, czy te osoby, które ucierpiały w wyniku tego pożaru zarówno z mieszkania objętego pożarem, jak i pozostałych, którzy zostali ewakuowani, potrzebują lokali zastępczych. Jeżeli tak, to będzie to organizowane przez organy zarządzania kryzysowego miasta - powiedział st. kpt. Grzegorz Pawełek, zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Kędzierzynie-Koźlu.