Dym z piwnicy przedostał się do mieszkań, objął też całą klatkę schodową. Musieli interweniować strażacy.

Pożar wybuchł w kotłowni, gdzie ogniem zajęły się nagromadzone śmieci. Na czas działań strażaków lokatorzy musieli opuścić swoje mieszkania. Wszystko działo się wczoraj (28.11) wieczorem. Jedna osoba potrzebowała pomocy medycznej z powodu nudności i zawrotów głowy.