Strzeleccy strażacy pokazali na zdjęciu, co może się stać, jeśli ktoś zostawia włączoną farelkę i wychodzi z domu.

Elektryczny ogrzewacz pozostawiony został bez kontroli, a efektem był alarm pożarowy i akcja służb ratunkowych przy ul. Blokowej. Straż pożarna wezwana została dziś (05.02) po godz. 11.00 do zadymienia w budynku.

- Po rozpoznaniu stwierdzono, że spaleniu uległa farelka stojąca na podłodze. W trakcie powstania pożaru nikogo nie było w mieszkaniu. Zadymienie zostało zauważone dopiero po otwarciu drzwi przez lokatorkę mieszkania - przekazuje brygadier Piotr Zdziechowski z Komendy Powiatowej PSP w Strzelcach Opolskich.

Podtruciu gazami pożarowymi uległa lokatorka. Nie było konieczności hospitalizacji.