O swojej trudnej sytuacji mówią od kilku lat, teraz swoje postulaty przypomnieli nowej radzie powiatu.
Pracownicy Domów Pomocy Społecznej z Jędrzejowa i Grodkowa walczą o podniesienie swoich zarobków. Protestujący podkreślają, że ich praca jest ciężka i wymagająca, a pensja minimalna nie odzwierciedla ich sytuacji.
- Nie mamy podwyżek i dopłat za pracę w święta. Wszyscy o nas zapominają. Władze spychają problem rok po roku i twierdzą, że nie ma kłopotu - twierdzi Iwona Buczek z DPS Grodków. Protestujący przedstawili swoją sytuację podczas sesji rady powiatu, gdzie zaapelowali o podwyżkę wynagrodzeń podobną, o którą walczą nauczyciele w całej Polsce.
Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, pracownicy socjalni z Grodkowa i Jędrzejowa nie wykluczają strajku.