Śledztwo i proces dotyczące Marioli K. można liczyć w latach.

Poprzez chociażby fikcyjne zlecenia, czy nagrody miała ona przywłaszczyć ponad 114 tys. zł z jednostki, którą kierowała. Wczoraj (20.11) zapadł następny wyrok, ale to nie koniec sprawy. Sąd odwoławczy w Opolu skierował ją do ponownego rozpatrzenia przez rejonowy.  

- Gdyby traktować te wszystkie zachowania jako jedno przestępstwo popełnione na przestrzeni 8 lat, no to do przedawniania po prostu by nie doszło. I w ocenie sądu właśnie taka konstrukcja, przyjęcie tych większości zachowań, które sąd rozpisał na 9 poszczególnych przestępstw, bądź ciągów przestępstw, bądź czynów ciągłych winny być oceniane w kategorii jednego przestępstwa - mówił sędzia Daniel Kliś.

Teraz pod uwagę zostanie wziętych około 800 z zarzutów. Przypomnijmy w pierwszej  instancji kobieta usłyszała wyrok roku i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Orzeczenie sądu mówiło też o niecałych 60 tys. zł odszkodowania dla biblioteki.