I tym razem mieszkańcy w ramach protestu jeździli przez miejscowość z prędkością 40 km/h. - Czy coś wyprotestujemy, czy coś się uda załatwić w tym kierunku, no to nie wiemy. Bo jak na razie nasze władze, nasi włodarze, wszystko robią w centrum województwa, czyli Opole. Co taka wioska, parę set osób? To dla nich się to praktycznie nie liczy – mówi jeden z mieszkańców.
- Są takie momenty, że z bramy nie mogę wyjść. A jak wyjdę to muszę iść wzdłuż ściany bo nie ma chodnika. Bardzo niebezpiecznie jest – dodaje drugi.
- Ja mam nadzieję, że ktoś w końcu pochyli się nad tym, uratuje nas, uratuje mieszkańców, pozwoli nam normalnie funkcjonować. Myślę, że w dzisiejszych czasach, w dobie wielkich inwestycji, przekopów, tuneli, wybudowanie półtora kilometra obwodnicy to nie jest niemożliwe – zaznacza Paweł Buczek, sołtys miejscowości.
Grobniki znajdują się na liście rezerwowej budowy stu obwodnic. Bezskutecznie próbując przebić się do zrealizowania tak ważnej dla mieszkańców obwodnicy swojej miejscowości.