Krapkowicka drogówka w pierwszy weekend stycznia trafiła na trzy przypadki cofniętych liczników w samochodach. Rekordzista miał sfałszowany przebieg o ponad 185 tysięcy kilometrów.
Pierwsza była ciężarówka, gdzie przebieg został zaniżony o około 10 tysięcy kilometrów. Drugi osobowy citroen z licznikiem cofniętym o ponad 5 tysięcy kilometrów. Trzeci dzień przyniósł prawdziwy rekord. Na celowniku znalazła się skoda superb 31-latka z gminy Gogolin. - Drogomierz, którego kontrola na stacji diagnostycznej zakończyła się wpisem stanu 342 tysięcy kilometrów, w chwili policyjnej kontroli wykazywał tylko 156,5 tysiąca kilometrów. Kierowcy wszystkich trzech kontrolowanych pojazdów nie potrafili wyjaśnić, dlaczego stany liczników są niższe niż te odnotowane i zarejestrowane w systemie w 2019 roku - przekazuje Jarosław Waligóra z krapkowickiej policji.
Policja od tego roku ma możliwość zestawienia liczby przejechanych kilometrów z bazą CEPiK i karania za przekręcanie licznika. Można pójść za to do więzienia nawet na 5 lat.