Opolscy inspektorzy ITD, którzy kazali się zatrzymać kierowcy w punkcie kontrolny, już na pierwszy rzut oka wiedzieli, że coś jest nie tak.
Podejrzenie wzbudził już sam wygląd pojazdu, a po zważeniu okazało się, że przeciążenie wynosi 39%. Dalsza kontrola wykazała, że zamontowany w pojeździe tachograf nie posiada ważnego badania, niesprawne było też oświetlenie. Nie było mowy, by ciężarówka pojechała dalej. Inspekcja zatrzymała dowód rejestracyjny i nakazała przeładunek towaru.