Więźniowie i ich bliscy prześcigają się w pomysłach na import do zakładu karnego zakazanych przedmiotów lub substancji. Tym razem w Brzegu jedna z przesyłek miała ukryte narkotyki, a dokładnie były to na pozór zwykłe urzędowe dokumenty, które wysmarowano metaamfetaminą.
Funkcjonariusze Zakładu Karnego w Brzegu w korespondencji do osadzonego trafili na kartki z dziwnymi zaciekami. Sprawę rozjaśniło badanie narkotesterem, który wskazał na pochodną amfetaminy. Więziennicy wnikliwie kontrolują każdą przesyłkę. Nie dalej jak pod koniec listopada w obudowie dekodera telewizyjnego próbowano przemycić MDMA dla jednego ze skazanych.