Brzeska biblioteka chce walczyć z osobami, które notorycznie nie oddają książek.

Przybywa czytelników, zapominających o terminowym zwrocie wypożyczonych lektur. Rozwiązaniem tego problemu ma być nowoczesne oprogramowanie.

- Mamy bardzo fajny system komputerowy, który przypomina o zaległościach. Program przeszedł ostatnio sporą modyfikację ze względu na ochronę danych osobowych. Na adres e-mail dostajemy informację, że zbliża się termin oddania książki. Myślę, że jest to dobry sposób komunikacji z biblioteką - wyjaśnia Katarzyna Oćwieja-Grądziel, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Brzegu. Osoby, które nie zastosują się do ostrzeżeń komputerowych czy listownych, mogą spodziewać się wizyty komornika. W ten sposób placówka planuje odzyskać książki i niezapłacone upomnienia. - Na razie robimy to w zwykłej formie. Wysyłamy upomnienia, ale proszę przygotować się, że podejmiemy większe kroki. Chcemy, żeby windykacja weszła w życie po wakacjach - dodaje dyrektor brzeskiej biblioteki.

Niechlubny rekordzista uzbierał już ponad 1000 złotych kary.