- Mamy tutaj wielu zawodników, którzy zdobywają punkty w cyklu wszystkich pucharów w całej Polsce. Mamy zawodników z całej Polski, z Bydgoszczy, z Gdańska, Sopotu, z Świnoujścia, mamy rekordzistów świata w zimowym pływaniu – mówi Katarzyna Gniot z Morsów na Koksie, którzy byli organizatorem tego wydarzenia.
- Szaleństwo. Odskocznia po prostu od takiej rzeczywistości, od pracy, relaks. Ekstremalny, bo to trzeba przekroczyć pewne granice swojego komfortu – mówi jeden z uczestników.
- Nie stoję w wodzie, tylko pływam. To większa adrenalina. No i nie jest to takie nudne jak morsowanie – zaznacza zawodnik.
- Przebywanie w tej zimnej wodzie daje mi takie oderwanie od rzeczywistości, od codzienności, odpoczynek. U mnie to nie jest kwestia rywalizacji tylko przyjemności samej – podkreśla jedna z pań.
Samych startów było nieco więcej niż samych uczestników. Niektórzy decydowali się wziąć udział w dwóch konkurencjach.