Prawie 170 miłośników dwóch kółek wspomniało Stanisława Szozdę i Franciszka Surmińskiego. Oprócz historii mieszkańcy z różnych stron województwa po raz 8. postawili na rekreacje i dobrą zabawę wśród malowniczych terenów.

- My trenujemy w klubie kolarskim. To jest taka nasza pasja, więc jak jest rajd, to po prostu jedziemy. - Przede wszystkim wspomnienie dwóch fantastycznych kolarzy. Jest wielu ludzi, którzy wspominają, zwłaszcza Pana Surmińskiego, który odszedł tragicznie niedawno. Człowiek naprawdę wiekowy jechał na rowerze razem z wszystkimi i pięknie sobie dawał radę. To taki wzór dla młodych pokoleń - mówiły uczestniczki rajdu. 

- Ta trasa rajdu jest zawsze inna, prowadzona w takie malownicze tereny, gdzie mało kto, sam tam dojeżdża, dochodzi, więc można poznać zakątki, które dotychczas były nieznane - powiedziała dyrektor Agencji Sportu i Promocji w Prudniku, Małgorzata Halek. 

Wspomnijmy, że trasa rajdu liczyła około 24 km i prowadziła przez Jasionę po Krzyżkowice aż do Trzebiny.