Trwają odbiory techniczne, a po nich przyjdzie pora na otwarcie. Zmienił się wystrój, pojawiły bardziej wygodne fotele, nowa scena i jej mechanizm. Koszty okazały się wyższe od zakładanych.

- Planowaliśmy wstępnie w granicach 1,7 mln zł, ale trzeba było dołożyć ponad 300 tys. zł pod następne wyposażenie. Przede wszystkim chodzi tutaj o udźwiękowienie, bo to będzie jakby drugi etap tego zadania. To dzisiaj jest wszystko bardzo drogie - mówił Adam Krupa, burmistrz Głubczyc. 

Remont sali to kolejna część prac przy modernizacji MOK-u. Kilka lat temu przeprowadzono termomodernizację budynku.