Kacper, Melchior i Baltazar po raz kolejny zaprosili mieszkańców Prudnika do wspólnego oddania hołdu Jezusowi. W drodze do stajenki towarzyszyły mędrcom całe rodziny, bo to właśnie ich znaczenie podkreślano w tym dniu szczególnie.

- Jesteśmy całymi rodzinami, także nasze dzieci, nasze wnuki. Wszyscy uczestniczą w tym, bo są pomocni i chcemy też przeżyć taką kulturę w dzisiejszym świecie, że rodzina ma być Bogiem silna. To jest nasze główne założenie. Scenariusz jest już sprawdzony, nie szukamy nowych scenariuszy, tylko zazwyczaj zawsze scenka przed kolumną maryjną na rynku jest zawsze jakaś inna - mówi Danuta Papst, autorka scenariusza z Kościoła Domowego, organizującego prudnicki Orszak. Kolorowy pochód przemaszerował z kościoła pw. św. Michała Archanioła do kościoła Bonifratrów, a podczas przystanków obejrzeliśmy inscenizację scen biblijnych z nawiązaniem do współczesności. - Tradycyjnie mówimy, że jest to Święto Trzech Króli. Liturgicznie nazywa się to Święto Objawienia Pańskiego. To objawienie następuje, przeżywając dzisiejszą uroczystość, mędrcom - tłumaczy proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Prudniku ks. Stanisław Bogaczewicz. 

Dodajmy, że był to już czwarty prudnicki Orszak Trzech Króli organizowany przez Kościół Domowy.