Wielkie emocje sportowe w Lewinie Brzeskim. Ponad 250 zawodników postanowiło się zmierzyć ze 150 km trasą podczas sobotniego (02.03) rajdu.

Cali w błocie, ale zadowoleni medowali się na mecie. Jak mówili organizatorzy, jeszcze w ostatnim momencie zmieniano trasę, by jak najbardziej urozmaicić wyścig.

- Trasa była bardzo wymagająca, cały czas trzeba było uważać, zwłaszcza jadąc w grupie. To był pierwszy mój tak długi wyścig i jestem z siebie dumna. Wyścig był bardzo ciekawy. Tam, gdzie było błoto, grupa się rwała i coś się działo. Gratulacje dla organizatorów! - mówili uczestnicy.

W dobrych nastrojach na mecie witali uczestników organizator Piotr Dżaluk ze Stowarzyszenia Kręcimy dla Zabawy i burmistrz Lewina Brzeskiego Artur Kotara. - Mieliśmy bardzo dużo fajnych odcinków szutrowych, na których zawodnicy mogli się wykazać swoją prędkością, mocą w nogach. Mnie się bardzo podoba, a jeśli uczestnicy powiedzą to samo, będziemy decydowali, aby już cyklicznie robić Lewińskie Szutry - oceniali.

Pierwsi uczestnicy na mecie zameldowali się po niecałych 5 godzinach rajdu. W sumie na ukończenie wyścigu było 10 godzin.