Ponad 2 miliardy złotych wynoszą wstępne szacunki strat, jakie wyrządziła powódź na Opolszczyźnie.
To zaledwie część określanych szkód, bo dotyczy infrastruktury. Do tego dochodzą straty w rolnictwie, u przedsiębiorców i majątek prywatny mieszkańców zalanych terenów.
Pełnego obrazu sytuacji nadal nie ma. Wicewojewoda opolski Piotr Pośpiech zaznacza, że ten proces musi jeszcze potrwać. - Najgorsze w tym wszystkim jest jedno - normalność nie wróci jutro. Frustracje, pretensje i uwagi tych ludzi ja rozumiem do szpiku kości. Oni są za bardzo poszkodowani, żeby stać ich było na euforię i radość. Myślą, co będą robić jutro i w jaki sposób poradzą sobie z remontami - zaznacza.
W terenie wciąż pracują komisje szacujące szkody. Uruchomione zostały dodatkowe zespoły, które pomagają w ocenie stanu budynków na terenie gminy Głuchołazy i Lewin Brzeski.
Więcej o wymiarze szkód, ale też samej akcji przeciwpowodziowej i ocenie procedur mowa była wczoraj o 13.30 na naszej antenie.