Tym razem pomarańczowe ekipy będą naprawiać zniszczoną nawierzchnię pomiędzy węzłami Krapkowice i Kędzierzyn-Koźle, na wysokości góry św. Anny.
W tym roku organizacja ruchu będzie nieco inna niż we wcześniejszych latach. - W tej chwili będziemy sprowadzać ruch z dwóch pasów ruchu na dwa zwężone. Jest to testowa organizacja ruchu na fragmencie trasy w województwie opolskim. Zobaczymy, jak kierowcy ją odbiorą. Będzie to powodować spowolnienie ruchu, ale nie tak duże, jak wcześniej, kiedy dwa potoki ruchu zjeżdżały się do jednego - tłumaczy Ireneusz Dyła, wicedyrektor opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Całkowite zamknięcie nitki południowej planowane jest w połowie miesiąca. Drogowcy apelują o rozwagę za kółkiem. - Przestrzegajmy prędkości, które administracja drogowa umieszcza na znakach. One są dla wspólnego dobra. Wszyscy pojadą z mniejszą prędkością, ale przebędą o wiele szybciej niż w czasie wyścigów. Nie ma się po co ścigać, nie ma tutaj przeplotu - dodaje Dyła. W miejscu remontu pojawią się udogodnienia dla podróżujących. Będą stanowiska z wodą oraz toalety.
Remont fragmentu autostrady ma potrwać do końca września.