Przed godziną 23:00 doszło do zawalenia się dachu pustostanu na terenie byłych koszar wojskowych. - Wewnątrz tego obiektu często przebywały osoby postronne. Istniało spore prawdopodobieństwo, że w chwili zawalenia się ktoś mógł w tym budynku przebywać. Na miejsce zostały skierowane także specjalistyczne grupy z Brzegu. Chodzi dokładnie o specjalistyczną grupę ratownictwa technicznego, ale także specjalistyczną grupę poszukiwawczo-ratowniczą. Dach tego budynku był już wcześniej częściowo uszkodzony na skutek pożaru, który miał miejsce kilkanaście lat temu. Zawaleniu uległa część stropu poddasza, który spadł częściowo na klatkę schodową oraz na jedno z pomieszczeń. Nie odnaleźliśmy na szczęście nikogo, kto mógłby tam przebywać - mówi mł. bryg. Piotr Sobek, oficer prasowy prudnickiej komendy straży pożarnej.
Na miejscu przez kilka godzin pracowało 10 zastępów straży, a jedną z przyczyn były prawdopodobnie warunki atmosferyczne i fatalny stan budynku. Tym zajmie się inspektor nadzoru budowlanego.