Kobieta, jest oskarżona o zabójstwo czworga swoich nowonarodzonych dzieci. Ich ojciec, miał wywierać na niej presję psychiczną. Twierdzi, że nie wiedział o ciążach. Zarzuca mu się pomocnictwo w zbrodni.
- Działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia noworodka, bezpośrednio po urodzeniu pozostawiła małoletnią w wannie, na dnie której znajdowała się woda, a następnie włożyła małoletnią do torby foliowej, którą zawiązała - mówiła obecna na sali prokurator.
- To nie było w zamiarze bezpośrednim. Ja nigdy nie chciałam ich skrzywdzić. Dawid o wszystkim wiedział, o każdej z tych 4 ciąż wiedział. Na początku chroniła Dawida, bo bałam się, że mi syna zabierze - tłumaczyła Aleksandra J.
- Czy Pan wprost pytał się swojej konkubiny czy jest w ciąży. Tak. I co wówczas odpowiedziała? Że nie. - odpowiadał na pytania obrony Dawid W.
Według śledczych worek z pierwszym z uduszonych dzieci oskarżona zakopała. Kolejne wkładała do nieczynnego pieca. Przypomnijmy, że do makabrycznego odkrycia doszło w grudniu ubiegłego roku w Ciecierzynie pod Byczyną. Zabójstwa miały miejsce w latach 2013-2018. Kobieta przyznaje się do winy częściowo, mężczyzna nie. Grozi im dożywocie.