Niszczejąca, neogotycka kaplica, ulokowana na zabytkowym cmentarzu przy ul. Wrocławskiej w Opolu, ma szansę wreszcie doczekać się opieki konserwatorskiej, a docelowo zyskać nowe funkcje. Sprawa jest jednak skomplikowana.

O ile cmentarz jest już objęty wpisem do rejestru zabytków i znajduje się pod opieką Zakładu Komunalnego w Opolu, o tyle sama kaplica wraz z wydzieloną działką od lat 90. ubiegłego wieku pozostaje w rękach prywatnych, a miasto ma związane ręce.

- Jako Zakład Komunalny myśmy czynili takie starania w ubiegłym roku, aby wpisać kaplicę do rejestru zabytków. To się nie udało. Natomiast tutaj deklaracja [nowej - przyp. red.] pani konserwator zabytków jest jednoznaczna - mówi Katarzyna Oborska-Marciniak, wiceprezes Zakładu Komunalnego w Opolu

- Rozpoczynamy bardzo trudną procedurę wpisania do rejestru [zabytków] tejże kaplicy. Jest to własność prywatna, obciążona długami - wyjaśnia Monika Ożóg, opolski wojewódzki konserwator zabytków.

Dodajmy, że batalia o wpis kaplicy do rejestru zabytków może potrwać nawet pięć lat.