Na Lasokach na osiedlu Koźle-Rogi trwa akcja podwyższania wałów. Mieszkańcy wpadli w popłoch, bo w sieci pojawiła się informacja, że wał został przerwany. Miasto jednak dementuje to i podkreśla, że działania zostały podjęte prewencyjnie.

Niedawno ulica Piastowska w Koźlu była całkowicie zakorkowana. Zapytaliśmy mieszkańców, co myślą o sytuacji w mieście.

- Nie ma się co dziwić mieszkańcom, bo nie ma kompletnej żadnej sensownej informacji. Spoglądamy z podziwem na Wrocław, na inne miasta, gdzie cały czas ta informacja jest. Dzisiaj wstaliśmy i nie wiedzieliśmy, że może się coś takiego wydarzyć. Teraz ludzie są w panice, nie mamy informacji, co może się wydarzyć. Jakiś oficjalny komunikat władz? Nie ma. Czujemy się bezradni.

- Ja się nie dziwię, że ludzie panikują. Nie jesteśmy przygotowani na ewentualną ewakuację. Cały czas nas uspokajali, że Racibórz wytrzyma i nic się nie będzie działo. Natomiast opcji drugiej, takiej negatywnej, nie było w planach. Dzisiaj będziemy wyjeżdżać, będziemy się sami ewakuować, więc zobaczymy za jakiś czas jak to będzie wyglądać, ale trochę to wygląda słabo ze strony naszych władz.

- Coś się dzieje, będzie zalewane Koźle. A my z Kędzierzyna to się nie boimy. Jeszcze godzinę temu nie było takiego ruchu, samochody uciekają. Mamy co było w 1997 roku i ludzie się już boją, żeby swojego majątku nie stracić i mamy to co mamy. Ludzie panikują, a może i nie panikują. Widzieliśmy to co w telewizji pokazują, Kłodzko, Nysę. Wystarczy popatrzeć telewizję, każdy wystraszony jest. 

Dodajmy, że strażacy planują również ułożyć specjalne rękawy ochronne  nad potokiem Lineta na wysokości ul. Emilii Plater.