Zazwyczaj trenują w ciągu dnia, ale w tych zawodach prawdziwe ściganie zaczyna się po zmroku.
Po raz czwarty do Brzegu zjechali miłośnicy biegania, żeby wystartować w Nocnej Dysze. Na uczestników czekała 10-kilometrowa trasa, która prowadziła przez najbardziej urokliwe miejsca w mieście. W tym roku zainteresowanie było rekordowe. Zapisy do startu trwały bardzo krótko.
- Wszystkie bilety rozeszły się w 2 miesiące. Było na prawdę duże zainteresowanie. Gdybyśmy mieli limit 3 tysięcy miejsc to zapewne też byśmy wszystko zarezerwowali, ale urzeka nas atmosfera zamku Piastów Śląskich i nie zmieniamy tego - podkreśla Roman Zok, organizator z Klubu Lekkoatletycznego Kotwica Brzeg. Zimna i deszczowa aura nie przeszkodziła uczestnikom zawodów w dobrej zabawie.
Zwycięzcą 4. Nocnej Dychy został Sebastian Kapała.