Była zdezorientowana, nie wiedziała jak się nazywa i gdzie jest. 75-latka siedząca przez dłuższy czas na dworcu w Brzegu, zwróciła uwagę funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Ci wezwali na miejsce policję, a jeden z mundurowych od razu rozpoznał kobietę.

- 75-latka była mieszkanką jednej z ulic w Brzegu, w której wcześniej był dzielnicowym. Mundurowy znał jej dokładny adres. Policjanci zaopiekowali się seniorką i odwieźli do domu. Tam zastali zaniepokojonego męża, który od dłuższego czasu szukał żony. Jak mówił, wyszła z mieszkania kiedy on był w innym pokoju - relacjonuje asp. szt. Patrycja Kaszuba z brzeskiej policji. 


Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy nic złego się nie stało, a cała historia ma szczęśliwy finał. 

fot. KPP w Brzegu