30 drużyn stawiło się w Pokrzywnicy by zmierzyć się z torem sprawnościowym i wprawić w ruch ponad stu letnie strażackie maszyny. Młodzież i dzieci rywalizowały po raz kolejny na boisku sportowym podczas Regionalnych Zawodów Sikawek Konnych. Tegoroczna edycja była już XIII.

- Treningi, treningi, treningi, jeszcze raz treningi. Myślę, że najtrudniejsze to będzie pompowanie, bo przy tym trzeba jak najwięcej siły użyć by jednak tą wodę dotłoczyć do końca i strącić pachołek. - Poważnie podchodzimy do treningów, w miejscu się rozgrzewamy i tak dwa kółka dookoła boiska biegniemy, robimy sobie na bryczce ćwiczenia czy na pompie. -Te sikawki konne mają wszystkie ponad 100 lat już praktycznie. Naprawdę tam trzeba dużo siły użyć. Mężczyźni mają problem żeby taką sikawkę pompować, a dzieci no... ale dają radę, dają radę – mówił Patryk z Grabina, Emilia z Bojanowa i organizator Roman Gryczek.

Całodniowym zmaganiom towarzyszyły m.in. dmuchańce i biesiada.