Tak będzie od 29 marca. Przewoźnik uznał, że w obliczu rosnącego zagrożenia koronawirusem, realizacja regularnych linii międzynarodowych stała się niemożliwa.
Taką informację przekazuje zarząd opolskiej firmy w specjalnym komunikacie. Na decyzję ma wpływ wielogodzinne czekanie na granicach, a także dramatycznie spadająca ilość podróżujących osób, Brano również pod uwagę bezpieczeństwo kierowców i pilotów, a także ich rodzin i bliskich. Jednocześnie kierownictwo dodaje, że jest w stanie pomóc grupom wracającym do Polski w zorganizowaniu transportu wynajętym autokarem.