Po godz. 17.00 wszczęty został alarm, na miejsce wezwanych zostało siedem zastępów straży pożarnej, w tych specjalistyczna grupa chemiczna z Wrocławia. Dziewiątka pracowników bezpiecznie zdążyła się ewakuować z miejsca zagrożenia.
- Paląca się substancja to opiłki tlenku glinu, nietypowa i dosyć niespotykana dla nas w codziennej pracy substancja. Okazało się, że idealnym środkiem gaśniczym jest sól drogowa. W szybkim czasie udało nam się zorganizować odpowiednią ilość. Pożar mamy opanowany, jeszcze około dwóch godzin mogą potrwać nasze działania. Dla osób postronnych niewidoczne są już płomienie i dym, z czym mieliśmy do czynienia na samym początku. Przyczyny pożaru będą dopiero ustalane - powiedział Radiu Park w trzeciej godzinie akcji mł. bryg. Jacek Nowakowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Brzegu.
Ratownicy uspokajają, że sytuacja w obrębie objętego pożarem zakładu jest monitorowana przez grupę chemiczną, także pod względem zagrożenia dla środowiska i ludności. - Zagrożenia nie ma - raportują strażacy.
Aktualizacja godz. 8.00
- Na chwilę obecną działania są kontynuowane. Skierowane zostaną dodatkowe siły i środki w postaci jakichś koparek, ładowarek i będziemy to rozgarniać i dogaszać. Całą noc na miejscu znajdował się samochód rozpoznania chemicznego, który na bieżąco monitorował atmosferę, potwierdzając wcześniejsze ustalenia, że nie ma żadnego zagrożenia dla mieszkańców - przekazał mł. bryg. Jacek Nowakowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Brzegu.
Działania mogą potrwać jeszcze kilka godzin.