Młody mężczyzna doprowadził do wypadku w sobotnie (18.01) popołudnie. Auto na raciborskich numerach rejestracyjnych wypadło z drogi i wylądowało na dachu w rowie, tuż obok betonowego przepustu. Samochodem podróżowały 3 osoby. Wszystkie były nietrzeźwe.
Jak udało nam się ustalić, w pierwszym momencie policja nie znalazła kierowcy. Próbował uciekać. W tym czasie jego dwaj koledzy czekali na pomoc. Jeden w rowie, drugi na drodze. Samochód nie miał ważnych badań technicznych, a odnaleziony kierowca uprawnień do prowadzenia pojazdów. 23-latek, mieszkaniec powiatu krapkowickiego, twierdził że kupił samochód w dniu, kiedy doszło do wypadku. Według informacji uzyskanych w komendzie policji w Kędzierzynie-Koźlu, kierowca matiza miał być najbardziej pijany z całej trójki.