Popularna wśród strażaków "babcia" w dalszym ciągu jeździ do akcji, choć oficjalnie zgłosiło się po nią muzeum pożarnictwa.
Ratownicy z Kędzierzyna-Koźla od dawna postulują o nowy wóz-drabinę, bo dotychczasowy pojazd już dawno powinien być wycofany ze służby.
Komendant powiatowy PSP Mirosław Stadniczuk zdradza, że zakup nowej maszyny planowany jest na 2020 rok. - To nie był żart z mojej strony. Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach wyraziło zainteresowanie naszym samochodem drabiną. Rok produkcji 1992 powoduje, że bardziej nadaje się na eksponat - przyznaje szef garnizonu i dodaje: - Jeszcze raz dziękuję swoim strażakom za dbałość, prawidłową konserwację i użytkowanie tej drabiny. Ona dalej działa. I ten rok musi działać.
Nowy wóz z 40-metrową drabiną może kosztować nawet 3,5 miliona złotych.