Prawie 350 razy musieli interweniować strażacy. We wczorajszych działaniach ratowniczych wzięło udział ponad 2100 strażaków. Większość zdarzeń była spowodowana długotrwałymi opadami deszczu.

Od wtorku do czwartku strażacy odnotowali prawie 330 zdarzeń związanych z długotrwałymi opadami deszczu. Najwięcej z nich odnotowano w powiecie nyskim, bo aż 120, prudnickim – 56 oraz głubczyckim – 37. 161 razy straż interweniowała przy zalanych piwnicach, a 99 razy przy zalanych posesjach. Poza tym akcje dotyczyły zalanych dróg, zatorów na rzekach, uszkodzonych dachów, zalewanych budynków, magazynów i zabezpieczaniu wałów powodziowych.

Lokalne podtopienia i zalane posesje i pola w powiecie strzeleckim. W Kadłubie i Osieku zagrożonych było około 20 domów. Najgroźniej sytuacja wyglądała w Kadłubie. Woda wystąpiła z rowów i płynęła środkiem wsi. Służby musiały skierować wodę płynącą rowami do rzeki i wypompować wodę z posesji.

W Brzegu strażacy montowali mobilne zapory przeciwpowodziowe. Takie zapotrzebowanie zostało zgłoszone w kontekście Parku nad Odrą. Na miejsce zadysponowano kilka jednostek straży. Zapory zostały zamontowane na murach przeciwpowodziowych wzdłuż rzeczki przy parku. Tamtejsi strażacy musieli uporać się również z zatorem na Odrze przy Kępie Młyńskiej. Tam konary i gałęzie tamowały przepływ wody i blokowały dopływ wody do elektrowni.

Przed północna i nad ranem największe siły strażaków skierowane były nad Osobłogę. Zarówno w powiecie krapkowickim jak i prudnickim. Woda uszkodziła wał na Osobłodze. Woda rozlała się na drogę Dobra-Rzepcze w miejscowości Kierpień. Strażacy zabezpieczali też wały i posesje w Łowkowicach. Tam pracowało 11 jednostek, w Racławicach 16. Obecnie tam działania się zakończyły, pozostały jedynie jednostki dyżurujące

Z kolei po północy straż interweniowała w Żywocicach, Karczowie, Cisku i Przęłęku. To zalane piwnice, podwórka i drogi.