Oddał kilkanaście strzałów z krótkiej broni w kierunku policjantów. Mężczyzna, który zabarykadował się w jednym z domów w Sowinie, usłyszał 5 zarzutów, za które grozi mu nawet dożywocie.

39-latek był poszukiwany listem gończym. Po bezskutecznych negocjacjach, na miejsce wezwano antyterrorystów.

- Przyjęto, że zachowanie mężczyzny stanowi usiłowanie zabójstwa policjantów, a jednocześnie stanowi też czynną napaść podczas i w związku z wykonywanymi przez nich czynnościami służbowymi. Za te zbrodnie grozi podejrzanemu kara nie mniejsza niż 10 lat pozbawienia wolności, a górną granicę stanowi kara 30 lat pozbawienia wynosi albo też kara dożywotniego pozbawienia wolności – tłumaczy prokurator Stanisław Bar, rzecznik prokuratury okręgowej w Opolu.

Mężczyźnie postawiono również zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji. Znaleziono u niego 2 kg marihuany oraz plantację składającą się z 17 krzewów. Nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Jednocześnie zaprzeczył, że jego zamiarem było zabicie funkcjonariuszy. 39-latek przyjął linię obrony polegającą na tym, iż rzekomo jego działania stanowiły obronę własną przez przekraczającymi uprawnienia policjantami.