Dokładnie 80 lat temu gmina Ujazd bardzo ucierpiała podczas wojny. Zginęło wielu mieszkańców, a znaczna część zabudowań zmieniła się w gruzy.

Podczas sympozjum naukowego, w którym poza samorządowcami udział wzięli także uczniowie ósmych klas szkoły podstawowej opowiadano o szczegółach tragedii Górnośląska w Ujeździe.


- Bardzo ważna, bardzo smutna rocznica, jedna z najczarniejszych chwil historii gminy Ujazd, ale też całej naszej okolicy. Osiemdziesiąt lat od niszczycielskiego wejścia Armii Czerwonej, która między innymi Ujazd zniszczyła w siedemdziesięciu procentach – powiedział Hubert Ibrom, burmistrz Ujazdu.


Wydarzenie miało miejsce w piątek, 24 stycznia w Domu Kultury w Ujeździe. Jak podkreślał burmistrz – trzeba mówić zarówno o tym co dobre, jak i o tym co złe, a przy okazji pokazywać, że Ujazd powstał z gruzów i ciągle się rozwija.


- To są te wydarzenie, które w okresie Polski Ludowej, w okresie komunistycznym nigdy nie były podnoszone w przestrzeni publicznej – ani w prasie, ani w radio, ani w telewizji nigdy o tym nie mówiono. Co więcej – mówienie o tym byłoby ścigane i to policyjnie dlatego, że te wydarzenia, to były przede wszystkim zbrodnie zarówno przede wszystkim Armii Czerwonej, a więc sowieckiego sojusznika Polski, albo komunistów już potem miejscowych - powiedział dr Sebastian Rosenbaum z Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach.


- Dla wielu Górnoślązaków tak naprawdę wojna skończyła się w roku 1950, czyli pięć lat po kapitulacji Trzeciej Rzeszy. Mówimy także o formowaniu się władzy komunistycznej, mówimy o tworzeniu aparatu bezpieczeństwa. Musimy także wspominać o tym, że znajdujemy się na terenie pogranicza, który przed wybuchem wojny był podzielony pomiędzy dwa organizmy polityczne - pomiędzy Polskę i Niemcy - powiedział Dariusz Węgrzyn ze Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.